Długo zastanawiałem się nad wakacyjną podróżą. I jednak padło na Tatry. W Zakopanem byłem dwa lata temu. Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy i Giewont widzimy już z dworca autobusowego. A gdy pójdziemy na szlaki, to przeżywamy ucztę duchową, zostawiamy zmartwienia, wydaje się gdzieś na nizinach, a w górach jesteśmy sam na sam z ich pięknem. I to jest owa magia gór, która każe mi w Tatry przyjeżdżać. Wędrówki zacząłem od Gubałówki w kierunku Butorowego Wierchu. Poniżej panorama Tatr z tego szczytu leżącego 1km od Gubałówki.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz